Pół roku 2010-01-12 00:16:36
Minęło dzisiaj... tzn. wczoraj i ogólnie git, kocham, nic sie nie zmienia tylko nie mam czasu pisać...
Poza tym żyję, bawię się, uczę i staram sie nie myśleć o tym co mnie ostatnio trapi, nie będę tego teraz opisywać, bo spać mi się chce a i ochoty dzisiaj na to nie mam więc do następnego razu jak dorwę się do kompa, bo max rzeczy mnie dołuje...
"Ale zawsze mam jej dłonie co mnie uśpią jak kołyska"
Dziękuje :*
skomentuj (3)
Wstałam przed 5 naszykowałam tatę do pracy, pojechał na 5.30 czyli o 5 położyłam się żeby usnąć... nie da się...
no to pomyślałam poczytam, znuży mnie to i usnę... nie mogę się skupić...
Założyłam słuchawki i poszłam po chleb, byłam 5 minut przed otwarciem piekarni czyli o 5.25...
Opracowałam nową drogę powrotu z piekarni... 6.40 weszłam do domu... położyłam się... NIC
Pomyślałam że napiszę tu coś konstruktywnego, zdążyłam napisać tytuł i...
SPAĆ MI SIĘ ZACHCIAŁO
Jak zgubić się w tak małym mieście jak to miasto??
Masz swoje miasto? Znasz to, bardzo łatwo
Wspomnienia, złe myśli, dobre są stamtąd.
A ja, jestem stąd, i tak gubię się łato.
W tym mieście... gubię się częściej niż myślisz.
A przyjaciele? - mam nadzieję że przywykli, przywyknie ona.
(...)
Dziś chcę się tutaj schować.
Gdzieś z dala od tych co pytają tylko "Co słychać?"
(...) Nie pytaj, ledwo oddycham.
Wyłączę telefon bo wolę jak jest cisza.
Mam problem a smsem nie pomożesz dzisiaj mi..
Jestem z tych, co wolą pozbyć się złych myśli...
Wyrzucić z siebie słowa by myśli oczyścić...
"Czasem się nie da" - Szuwar
Btw. serio wyłączam tel...
Mam dość...
Siebie...
Obcych ludzi...
Rodziny...
Przyjaciół...
Znajomych...
Kolegów...
Koleżanek...
Wrogów...
Tylko moje kochanie mi zostało... Jeszcze ze mną wytrzymuje, mimo wszystko.
ROSE :*
skomentuj (3)
I to taką durną i bezmyślną, siedzę i ryczę.
Skrzywdziłam ją jednym durnym kłamstwem, bo nie byłam pewna czegoś z przeszłości i nie umiałam o to zapytać.
Znam ją tyle lat... i dopiero teraz jak jesteśmy naprawdę blisko potrafiłam ją okłamać, czyżby to było potwierdzenie tego że najłatwiej nam ranić bliskich.
Nie wiem gdzie się podziać, niby wszystko jest ok, niby jest tak jak było, ale ja jeszcze długo będę to pamiętać i długo sobie tego nie wybaczę...
Nawet to że EWR ma byś znów w Radomiu jakoś mnie nie pociesza, ani Koncert GrubSona, ani Eldo, ani Jamal, ani Junior Stress.
PUSTKA...
REMEMBER TO MIND ABOUT CONSEQUENCES
skomentuj (1)
Ta notka nie będzie kulturalna...
Otóż dzisiejszy dzień to kosmos, najpierw babcia ze swoimi mądrościami, religia, kościół, i nadstawianie drugiego policzka (nazywanego przez nią pokorą...) Pominę ten temat.
Przychodzi Paweł, lekki chillout, bo on akurat nie jest zbyt uciązliwy (wystarczy mu tylko kawa ;D).
AAAaaale pojawia się Radek(znam go od kiedy pamiętam, sąsiad, niegdyś dobry chłopak teraz alkoholik, 10 lat starszy ode mnie), lekko wypity i zaczyna się nad sobą użalać... w końcu się wkurwiłam i go zjeździłam przy mamie używając ostrych słów a on do mnie "Ile ty masz lat? 18 prawie, to cofnij sie o 4 lata do tyłu i pomyśl że masz iść do pracy i utrzymywać 5 osób. Ty wpadłaś w jedno bagno z którego wyciągneli cię rodzice, A ja?"
Ok rozumiem nie miał lekko, ale czy to go usprawiedliwia?? Mniejsza o to ale, przypomniało mi sie moje życie od a do z pomiając moje "ekscesy" gimnazjalne bo nie ma o czym pisać, "bagno" wielkie i już. Po przemyśleniach, w ogromnym skrócie
1. 23.03.92 rodzę się ja, zdrowa, punktów 10/10 w jakiejś tam skali.
2. Bieda, nie pamietam tego, znam, z opowieści więc nie narzekam...
3. Babcia chora na cukrzycę, zaczyna chorować na "Stopę cukrzycową" jak mam 3 lata przyprowadza się do nas (nasz dom był jeszcze bliźniakiem, nie dala wybić do siebie drzwi" Po roku amputacja nogi... długi... bieda... chory nerwowy człowiek w domu.
4. Kończę 6 lat babcia umiera w wakacje w lipcu (po amputacji drugiej nogi-w połowie uda i śpiączce). Zostają nam po niej... długi.
5. Nie wygrzebaliśmy się z długów tata trafia na 6 miesięcy na zwolnienie lekarskie, później sanatorium - kręgosłup. Mama nie pracuje... długi
6. Stan taty sie polepsza, klasa 5/6 podstawówki wakacje mama zaczyna chorować-rak żołądka, uczę się gotować, opiekować domem, z żołądkiem wiąże się też sprzątanie łazienki po wszystkich komplikacjach po chemioterapii i pęknięciu torbiela-giganta... niezmiennie długi...
7. Gdy wychodzi na to że z mamą jest prawie ok okazuje się że lekarze powinni najpóźniej po 3 miesiącach od chemii zrobić odtrucie krwi, robią to... po 2 latach, po wykryciu choroby popromiennej...
8. Mama cudem wychodzi na prostą... Poległam, lewe biodro, 3 miesiące o kulach w tym pół wakacji, komplikacje mem zapewnione do końca życia, odbija sie na mnie, dźwiganie węgla, pomaganie tacie w garażu przy spawaniu.
9. Długi z setek powodów.
10. Nagle umiera dziadek ze strony taty, toczymy sprawę spadkową, drugą stroną jest macocha (trzecia żona dziadka) i siostra przyrodnia taty, jako że taty macocha potraktowała tate tak a nie inaczej, nie odpuszczamy, walczymy przez mecenasa na drugim końcu polski... I wiecie co? DŁUGI!!!
Dekalog mojego życia, powiedzcie co powinnam zrobić, może zacząć ćpać, skoro zdrowy człowiek, który potrafi od lat dziecięcych utrzymać rodzinę pije.
NIECH ON MI KURWA POWIE JESZCZE RAZ ŻE JA MAM/MIAŁAM LEKKO....
Nie lubię się nad sobą użalać, nie chcę współczucia, ale ludzie nie róbcie z siebie żywych trupów... Macie życie w garści patrzcie na świat, rozglądajcie się, bierzcie z niego co najlepsze, nie dajcie się oślepić, każdy z was pisze sam tą historię, ja część już napisałam, pisze dalej, z każdym stawianym przeze mnie krokiem.
Nie musi być lekko żeby cieszyć się z małych rzeczy, znajdźcie coś co kochacie, kogoś kto was rozumie...
ROSE DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚ :*
Jedyna miła rzecz dzisiaj to fragm. dnia z D. i z Rose spędzony na kupowaniu urodzinowgo prezentu dla M.
Dziękuję również za to :*
skomentuj (2)
3 miesiące minęły, niektórzy powiedzą że dopiero, ale dla mnie to już i wiem że "to dopiero runda pierwsza" ^^
Kocham ją i już :*
Świece no rozbiła mnie nimi i już...
Moja piękna Rose :*
skomentuj (1)
No to tak wędzę szynki na dworzu w związku z czym nie spałam całą noc, taa... I jeszcze godzina warty mi została i znikam. Śpiąca jestem jak cholera to wychodzę z domu co chwila sprawdzać (dodam że przymrozek mamy taki całkiem, całkiem)
Nie chce mi sie pisać za wiele ale tak po krótce KOOOCHAM JĄ wiecie, i bezczelnie na przekór wszystkim nieszczęśliwym wszem i wobec ogłaszam że jestem niezmiernie szczęśliwa z tego powodu.
Kocham cię Aniołku :*
skomentuj (0)
Ej życie jest piękne wiesz? Usłyszałam to przed chwilą od mojej siostry ciotecznej i zamyśliłam się...
Ale serio jest piękne a najpiękniejsze w moim życiu jest że mogę chodzić, widzieć, słyszeć, mówić, śpiewać, tańczyć, nienawidzić, lubić, KOCHAĆ i to jest piękne...
Piękne jest to jak ona wtula się we mnie i usypia, tak... spokojnie, cicho, delikatnie... Moja piękna i subtelna Rose. Piękne są jej oczy w które ona często (nie wiem chyba z przekory) nie pozwala mi patrzeć, piękne ramiona którymi mnie obejmuje, piękne dłonie którymi tyle razy już ocierała mi łzy.
Wszystkim, ale to absolutnie wszystkim życzę żeby kiedyś poczuli jak to jest naprawdę kochać i być kochanym.
:**
skomentuj (0)
Chora 2009-09-22 21:26:07
Ha nawet września całego mi sie nie udało prześmigać bezawaryjnie, już jestem chora.
Wytrzymuję jakoś bez maca... ;(
A i miałam ostatnio załamanie nerwowe, ale mi już przeszło i jest ok.
Tylko nie mam jak prowadzić kampanii przedwyborczej (kandyduję do parlamentu młodzieżowego) bo leże i kwiczę znaczy kicham.
Jak wygram to napiszę, a jak nie wygram tym bardziej napisze czyli coś koło czwartku ^^
A consp czemu zahasłowałeś bloga?
skomentuj (3)
1. Jestem pierwsza dla Rose :*
2. Rodzice oczywiście wiedzą że nie zdałam.
3. Tata się już do mnie odzywa.
4. Będę brała udział w olimpiadzie polonistycznej
5. Moja nowa klasa nawet nie tak źle przyjęła drugoroczną
6. Sorka która mnie oblała jest moją WYCHOWAWCZYNIĄ ;(
7. Muszę iść do neurologa z moim zwyrodnieniem kręgosłupa bo drętwieją mi palce...
8. Po raz ... odzwyczajam się od McDonalda. Z jakim skutkiem?... Królestwo za Tortille
9. Płaczę, ostatnio non-stop z byle powodu.
Ciekawe zestawienie niee?
Nie mam weny żeby napisać więcej, streściłam tu all...
skomentuj (3)
Ale tak panie conspiracion, żyjemy.
U mnie ogólnie żle "noc znów nie przyniosła snu" i w ogóle jakoś tak, dobrze że jest Rose chyba jedyna osoba która potrafi pozytywnie wpłynąć na mój nastrój bez urazy ale reszta ludzi z otoczenia mnie wkurwia i jestem święcie przekonana że robią to specjalnie, ale to już inna sprawa.
Btw nie wiem czy nie będę jeszcze tej nocy na pogotowie dzwonić ;/ mama ma gorączkę 40,5 i bardzo boli ją głowa, a ja w międzyczasie latam z kompresem
Czasem się nie da - Szuwar
Jak zgubić się w tak małym mieście jak to miasto,
Masz swoje miasto, znasz to,
Bardzo łatwo.
Wspomnienia, złe myśli, dobre - są stamtąd.
A ja jestem stąd i tak gubię się łatwo.
W tym mieście gubię sie częściej niż myślisz.
A przyjaciele? Mam nadzieję że przywykli, przywyknie ona.
Więc studio, zazwyczaj tutaj jestem poza.
To miejsce leczy.
Dziś chcę się tutaj schować.
Gdzieś z dala od tych co pytają tylko "Co słychać?"
"Jak tam płyta?" nie pytaj ledwo oddycham.
Wyłączę telefon, bo wolę jak jest cisza.
Mam problem a smsem nie pomożesz dzisiaj mi.
Jestem z tych co wolą pozbyc się złych myśli.
Wyrzucić z siebie słowa by myśli oczyścić.
Więc za biurkiem znów wyrzucam to co nie ważne.
Ale czasem nie da się nawet rapem
Naprawdę...
Więc Szuwar ma coś co mu pomaga, ja miałam dopuki robiłam biżu a teraz... pustka.
Czuję się zbędna... jak smieć, może zachaczę sie na recykling...
Dobranoc wszystkim tym którzy mogą usnąć.
skomentuj (2)
2010
styczeń2009
listopadpaździernikwrzesieńsierpieńlipiec